Warszawski Informator o Pomocy

dla osób uzależnionych i ich bliskich

szukaj dzielnice odsyłacze telefony zaufania zadaj pytanie

Natalia Kowalewicz, Tomasz Kowalewicz

Przewodnik po organizacjach pozarządowych,
działających na polu uzależnień

I Wprowadzenie

II Baza

Wprowadzenie

Fundacja Praestreno na zlecenie Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy przebadała organizacje z tzw. III sektora, działające na polu uzależnień. Zgromadzone dane posłużyły do opracowania internetowego Warszawskiego Informatora o Pomocy dla Osób Uzależnionych i Ich Bliskich.

Alkoholizm jako choroba

Pojęcie alkoholizmu, alcoholismus chronicum, zostało po raz pierwszy użyte w roku 1849, w książce Magnusa Hussa Alkoholizm przewlekły, jednak dopiero w 1960 roku amerykański lekarz czeskiego pochodzenia Elvin Morton Jellinek w swojej pracy pt. Koncepcja alkoholizmu jako choroby odniósł do alkoholizmu określenie „choroba”, a do osób uzależnionych — „pacjenci”. E. M. Jellinek pierwszy pokazał, jak dochodzi do powstania i pogłębienia uzależnienia od alkoholu, wyodrębniając cztery fazy choroby alkoholowej:

E. M. Jellinek podkreślał, iż zatrzymanie choroby alkoholowej jest możliwe w każdej jej fazie.

W roku 1983 George Villant opublikował Naturalną historię alkoholizmu, prezentującą rezultaty badań potwierdzających i pogłębiających pojęcie alkoholizmu jako choroby. Villant zaobserwował, że alkoholizm ma charakter postępujący, zaś jego objawy występują w innej kolejności niż przedstawił to Jellinek. Villant przedstawił dwie możliwości zakończenia rozwoju choroby alkoholowej:

Uzależnienie to zaburzenie zdrowia człowieka, stan psychiczny (często towarzyszy mu także komponenta fizyczna) wywołany przez zależność osoby uzależnionej od przyjmowania jakiegoś psychoaktywnego środka chemicznego — zazwyczaj lekarstwa, środka przeciwbólowego lub alkoholu. Osoba uzależniona nie jest w stanie sama przestać przyjmować tę substancję, czując lęk przed przykrymi objawami (albo przynajmniej pogorszeniem samopoczucia) następującymi w wyniku jej odstawienia. Nie wyobraża sobie życia pozbawionego tej substancji.

Efekty alkoholu

Ludzie używają substancji szkodliwych, ponieważ te powodują różnego rodzaju efekty, uważane w danej chwili za korzystne:

Przedstawiony powyżej podział efektów oddziaływań substancji farmakologicznych o działaniu psychotropowym został wprowadzony przez niemieckiego farmakologa Luisa Lewinga w 1924 r. Podział ten okazał się nazbyt ogólny, kiedy zauważono, że oddziaływanie substancji na organizm zmienia się — i to często diametralnie — w zależności od dawki. Ponadto odkryto substancje, których wpływ nie dawał się zaklasyfikować do grup Lewinga.

Nowszy podział zaproponowali Jean Delay i Pierre Deniker. Opiera się on na wpływie substancji na psychikę człowieka:

Substancja uzależniająca nie musi być określona terminem „narkotyk”. W naszym społeczeństwie pokutuje wypaczony obraz narkomanii i uzależnień. Kojarzy się je z najniższymi kręgami społeczeństwa, biedotą, ludźmi niewykształconymi, środowiskiem subkultur i wielkich dyskotek. Tymczasem „narkotykiem” może być substancja powszechnie znana i normalnie dostępna — na przykład alkohol w winie, piwie lub wódce czy nikotyna w papierosie albo fajce. Prawo określa jedynie, jakiej grupie wiekowej te środki mogą być sprzedawane, a jakiej nie. Z punktu widzenia uzależnień nie ma różnicy pomiędzy alkoholem a narkotykami.

Alkohol jest środkiem uspokajającym i przeciwlękowym; dawniej stosowano go także jako środek znieczulający, dopóki nie odkryto substancji bardziej skutecznych — i zarazem bardziej bezpiecznych. Alkohol zaburza refleks i koordynację ruchową; to dlatego nie wolno jest prowadzić pojazdów mechanicznych będąc pod jego wpływem: nawet niewielka dawka alkoholu może spowodować poważny wypadek. Niestety, o ile łatwo jest sprawdzić obecność alkoholu we krwi czy w wydychanym powietrzu, to trudniej odkryć obecność innych substancji, tak zwanych anksjolityków, mających taki sam wpływ na reakcje fizyczne i psychiczne kierowców. Często są to leki, które w ulotce mają opisany negatywny wpływ na równowagę, odruchy, koordynację czy uwagę.

Pełny obraz przemian chemicznych z udziałem produktów rozkładu alkoholu etylowego w organizmie ludzkim nie jest jeszcze dokładnie znany, niemniej wiadomo, iż zaburzenia równowagi w przypadku alkoholu związane są z reakcjami neurotransmiterów z produktem przetwarzania alkoholu w wątrobie, czyli aldehydem octowym.

Teorie alkoholizmu

Pomimo 150 lat prac naukowych nikt jeszcze nie sformułował teorii, która w przekonujący sposób wyjaśniałaby, w jaki sposób człowiek zostaje nałogowym alkoholikiem czy palaczem. Pierwszą teorię uzależnień podał Zygmunt Freud; wedle niego ludzie zażywają substancję uzależniającą, gdyż ta powoduje, iż uspokajają się i przestają odczuwać lęk (teoria lęku: anxiety thesis). Według Freuda niektórzy ludzie podświadomie dążą do osiągnięcia pierwotnego stanu błogości, który odczuwali ssąc matczyną pierś. Żeby wrócić do tych wspomnień, palą papierosy, piją, objadają się. Ten fenomen został nazwany fiksacją oralną.

Donald Horton wykorzystując swoje badania antropogeniczne, wysunął inną teorię lęku. Zauważył on mianowicie, że substancje psychoaktywne stosowane były przez społeczeństwa prymitywne w czasie obrzędów i rytuałów, a później (tj. współcześnie) również w życiu codziennym, aby zmniejszyć wpływ codziennych trosk i problemów. Zarówno akty pijaństwa, jak i przedawkowania substancji psychoaktywnej nie były wówczas karane, posługiwano się więc zasadą, że im silniejszy stres, tym większej dawce substancji trzeba poddać organizm. Teoria Hortona dodatkowo podkreśla, że alkohol znacznie zmniejsza niepokój i właśnie w tym można szukać podstawowej odpowiedzi na pytania: dlaczego człowiek pije? Dlaczego używa substancji psychoaktywnych? Pomimo różnic pomiędzy społeczeństwami starymi a współczesnymi właśnie działanie przeciwlękowe pozostaje podstawową odpowiedzią na te pytania. — Współczesne badania podważają teorię Hortona, ponieważ alkohol tylko z pozoru jest i był substancją przeciwlękową — co najwyżej można powiedzieć, że tłumi odczuwanie zaniepokojenia.

Kolejna, tzw. teoria mocy (power thesis) została sformułowana przez grupę naukowców pod kierunkiem Davida McClellanda w latach siedemdziesiątych XX wieku; skupia się ona na zupełnie innym aspekcie uzależnienia i głosi, że człowiek zażywa środki narkotyczne, ponieważ pragnie władzy nad sobą lub własnym otoczeniem (pomimo iż większość ludzi uzależnionych nie przyznaje się do tego). Grupa McClellanda początkowo poddała ocenie ludowe opowieści pochodzące z wielu populacji spożywających różne ilości alkoholu (począwszy od małych, a skończywszy na bardzo dużych). Badania te nie potwierdziły relacji między ilością picia alkoholu a poziomem redukcji stresu czy lęku.

Następnym etapem badań były eksperymenty na ochotnikach. Naukowcy poprosili grupę studentów o opisanie własnych wrażeń i fantazji przed, w czasie i po konsumpcji alkoholu.

W miarę picia studenci stawali się (we własnych oczach) coraz więksi, silniejsi, agresywniejsi, uzyskiwali chęć władzy, mocy, a także wewnętrzne symptomy gotowości seksualnej. Wniosek był taki — ludzie piją po to, aby odczuć władzę i wywyższać się nad inne, często najbliższe sobie osoby.

Dalsze badania pozwoliły wyodrębnić dwa rodzaje uzyskiwanej przez pijących mocy:

  1. moc typu O — osobista; pragnienie wywyższenia własnego JA ponad pozostałych członków grupy,
  2. moc typu S — społeczna, skierowana bardziej na potrzeby innych.

Przy mniejszych dawkach na pierwszy plan wysuwa się moc typu S, przy większych przeważa moc typu O.

Inna teoria została sformułowana koniec lat 60-tych XX w. Jej autor Andrew Weil sądzi, że przyjmowanie przeróżnych substancji psychodelicznych, alkoholu, opiatów, amfetaminy, kokainy lub tp. bierze się z potrzeby doznawania coraz to nowych, nieznanych przeżyć. Często media (telewizja, kino, gazety) oraz ludzie (rówieśnicy, członkowie grup środowiskowych) twierdzą, że ten czy tamten alkohol lub narkotyk poprawia im „inteligencję”, sprawia, że szybciej się uczą itp. W ten sam „poznawczy” sposób, w jaki dziecko próbuje obracać się w kółko (czy też eksperymentuje z hiperwentylacją), tak nastolatek czy student pragną nowych doznań, także tych wywoływanych przez substancje chemiczne (np. odurzanie się propanem-butanem, czyli gazem do napełniania zapalniczek, okrytym niesławą po licznych tragicznych wydarzeniach w Polsce). Alkohol jest legalnym środkiem, służącym do modyfikacji czynności układu nerwowego. Weil dostrzegł w jego konsumpcji wewnętrzny proces sterowany przez chemię receptorów mózgowych. Według jego teorii powstanie różnych metod kształtowania zmian w organizmie jest ostatecznie czymś pozytywnym. Oprócz potrzeby poprawiania sobie życia w sposób zewnętrzny (technika), człowiek pragnie także modyfikować swoją psychikę.

Zainteresowanie narkotykami towarzyszy dziecku w przedziale wiekowym 12—18 lat i najczęściej jest inicjowane przez kolegów. Właśnie za ich namową może rozwinąć się uzależnienie od papierosów, kleju, najtańszego alkoholu, konopi, czy wspomnianego gazu do zapalniczek.

Nowsze spojrzenie na problem alkoholowy skupia się na napięciach i stresie codziennego życia. Nasz świat kręci się coraz szybciej, a postęp techniczny sprawia, że — paradoksalnie — życie staje sie coraz to bardziej skomplikowane. Nieustannie pojawiają się nowe, bardziej skomplikowane modele urządzeń codziennego użytku, których obsługa bywa prawdziwym wyzwaniem dla coraz większej grupy ludzi. Wszechobecna technokracja powoduje, że jednostka — uwikłana w „wyścig szczurów” w pracy, w szkole, w domu — liczy się coraz mniej. Ludzie dzieleni są na „lepszych” i „gorszych” według nie zawsze zrozumiałych, a często arbitralnie narzuconych przez anonimowych urzędników wskaźników — a przecież... nikt nie chce być gorszy! Każdy chce być kimś i chce coś znaczyć. Zażywanie substancji narkotycznej miałoby być właśnie lekarstwem na stres życia w nowoczesnym społeczeństwie. — Najnowsze badania nad narkomanią skupiają się na poszukiwaniu symptomów „socjologicznych”, które mogą prowadzić do uzależnienia.

Seldon Bacon, były dziekan Wydziału Badań nad Alkoholem na Uniwersytecie Rutgers stwierdził, że pierwotne funkcje alkoholu — takie jak funkcja sycąca, religijna, znieczulająca — praktycznie przestały się liczyć. Alkohol używany jest współcześnie jedynie jako antydepresant, tj. środek zmieniający nastrój oraz (co jednak nie zostało dowiedzione) jako substancja łagodząca napięcie, zmniejszająca poczucie winy i zahamowania. Współczesne społeczeństwo stworzyło i stwarza potrzeby, które alkohol wydaje się — osobom go pijącym — zaspokajać.

Powszechność picia

Często ludzie wyobrażają sobie, że alkohol jest środkiem rozgrzewającym, skutecznym, kiedy jest im zimno. Jest to nieprawda. Innym rozpowszechnionym, a nieprawdziwym mitem jest zwiększenie własnej atrakcyjności seksualnej po wypiciu: alkohol co najwyżej może prowadzić do zmniejszenia zahamowań, ale za to wpływa niekorzystnie na potencję... Z drugiej strony alkohol w małych ilościach może poprawiać funkcjonowanie, na przykład w zawodach strzeleckich alkohol jest środkiem dopingującym, gdyż zmniejsza drżenie rąk i przez to pozwala na oddawanie celniejszych strzałów.

Alkohol bywa spożywany z różnych pobudek i w różnych okolicznościach: jedni piją w samotności, często traktując go jako podstawowy środek uspokajający lub nasenny, inni z kolei najchętniej podczas spotkań towarzyskich. Alkohol jest dostępny pod każdą długością i szerokością geograficzną, nawet niektórzy muzułmanie, pomimo wyraźnego zakazu religijnego, przyznają się, że piją w nocy (tłumaczą to w ten sposób, że... Allach w nocy nie widzi). Nie istnieje żaden określony przedział czasu, w którym człowiek staje się alkoholikiem. Początkowo młodzi ludzie zapoznają się z alkoholem na prywatkach, urodzinach czy też przy innych, szczególnych okazjach (np. pijąc szampana z okazji jakichś rocznic, na balu sylwestrowym itp.). Potem często znajduje się czas na wypicie ukradkiem piwa, nawet jeśli nie ma się skończonych „ustawowych” 18 lat. Często nagrodą za pomoc przy jakiejś pracy okazuje się być wypicie jednego lub dwóch piw. Podzcas spotkania ze znajomymi, jeśli chce się ich specjalnie ugościć, podaje się jakiś wykwintny alkohol, sam lub jako dodatek do posiłku. Alkohol jest więc jakby zapłatą, podkreśleniem doniosłości jakiegoś zdarzenia. Większość ludzi niw widzi w takim zachowaniu niczego zdrożnego czy nadzwyczajnego. Akceptowalną formą wypicia może być każda forma, a pretekstem — każda sytuacja.

Pod pojęciem alkoholu należy rozumieć przede wszystkim napoje alkoholowe takie jak wino, piwo, wódka, likiery, koniaki itp. Jednakże wysokie ceny alkoholu powoduja rozwój nielegalnej dystrybucji produktu, który albo nie uległ pełnej destylacji, albo zawiera dużą ilość metanolu. Istnieją też substancje do złudzenia przypominające alkohol spożywczy: rozpuszczalnik na spirytusie drzewnym (zawierający alkohol metylowy) oraz alkohol izopropylowy (również rozpuszczalnik, stosowany w elektronice). Pułapka polega na tym, iż obie te substancje powodują poważne, bardzo szybkie wyniszczenie układu trawiennego i nerwowego, szczególnie wzroku. Dawka śmiertelna metanolu jest bardzo niska.

Baza

Trzeci sektor

„Trzeci sektor” to zbiorcza nazwa organizacji pozarządowych. Określenie to zostało przejęte z języka angielskiego i nawiązuje do trójpodziału aktywności społeczno-gospodarczej nowoczesnych państw demokratycznych:

  1. pierwszy sektor to administracja publiczna, określana również jako sektor państwowy,
  2. drugi sektor to sfera biznesu, czyli wszelkie instytucje i organizacje, których działalność jest nastawiona na zysk, nazywany też sektorem prywatnym,
  3. trzeci sektor to ogół prywatnych organizacji, które działają zarówno społecznie, jak i nie dla zysku, czyli organizacje pozarządowe (organizacje non-profit).

W potocznym rozumieniu organizacje pozarządowe są podmiotami niezależnymi od administracji publicznej. Ustawa o działalności pożytku i o wolontariacie zawiera definicję organizacji pozarządowej. Zgodnie z przytoczoną regulacją organizacjami pozarządowymi są osoby prawne (jednak nie będące jednostkami sektora finansów publicznych i nie działające w celu osiągnięcia zysku), utworzone na podstawie ustaw, w tym fundacje i stowarzyszenia, z wyłączeniem m.in. partii politycznych, związków zawodowych i organizacji pracodawców, samorządów zawodowych oraz tych fundacji, których jedynym fundatorem jest Skarb Państwa.

Inne określenia, uważane za jednoznaczne z terminem organizacja pozarządowa, to:

Na terenie Polski funkcjonuje ponad 70.000 organizacji III sektora.

Konstruowanie bazy

Internetowy Warszawski Informator o Pomocy dla Osób Uzależnionych i Ich Bliskich zawiera informacje o prawie 150 jednostkach działających przede wszystkim, choć nie tylko na terenie miasta stołecznego Warszawy i dla mieszkańców Warszawy.

Rozpoczynając zbierać informacje, Fundacja Praesterno podzieliła adresatów pomocy na następujące kategorie:

  1. dzieci i młodzież
  2. dorośli
  3. rodzina
  4. dzieci i młodzież zagrożona
  5. alkoholicy
  6. bliscy alkoholików
  7. narkomani
  8. bliscy narkomanów
  9. pracownicy uzależnień, inne grupy zawodowe

Do tych kategorii należało dodać również takich adresatów jak osoby niepełnosprawne (dzieci i młodzież oraz dorośli) czy bezdomni.

W ankiecie pytano organizacje o następujące formy pomocy:

  1. pomoc informacyjno-poradnicza
  2. profesjonalne porady prawne
  3. rzecznictwo i ochrona praw
  4. pomoc w załatwianiu formalności
  5. schronisko/noclegownia
  6. dom pomocy społecznej dzienny
  7. ośrodek rehabilitacji/resocjalizacji
  8. środowiskowy dom samopomocy
  9. ośrodek interwencji kryzysowej/hostel
  10. leczenie somatyczne
  11. leczenie psychiatryczne
  12. zajęcia rehabilitacyjne
  13. usługi opiekuńcze
  14. profesjonalna pomoc psychologiczna
  15. telefon zaufania, infolinia
  16. grupy wsparcia, samopomocy
  17. postrehabilitacja
  18. opieka duszpasterska
  19. działania, animacja środowisk
  20. żywność, posiłki
  21. odzież, przedmioty
  22. zasiłki (doraźna pomoc finansowa)
  23. pożyczki, kredyty
  24. stypendia, nagrody
  25. dofinansowywanie leczenia lub rehabilitacji
  26. szkolenia, doradztwo zawodowe
  27. pośrednictwo, kluby pracy
  28. tworzenie miejsc pracy
  29. edukacja, szkolenia
  30. organizowanie wypoczynku
  31. organizowanie czasu wolnego
  32. rozwój zainteresowań i uzdolnień
  33. profilaktyka
  34. przedszkola, szkoły, ośrodki specjalne
  35. przedszkola i szkoły integracyjne
  36. opieka pozaszkolna
  37. inne

Grupy samopomocowe

Podsumowując zebrane informacje można stwierdzić, że spośród form pomocy najczęściej reprezentowane są grupy samopomocowe (tj. pomocy wzajemnej). Największymi atutami spotkań takich grup jest:

Skuteczność i jakość takiej formy jest ściśle zależna od zaangażowania, umiejętności oraz wiedzy uczestników.

Sekret efektywności grup samopomocowych polega na tym, że są one źródłem korzyści dla swoich uczestników poprzez:

Rezultatem najczęściej jest ukształtowanie się nowego układu relacji międzyludzkich oraz nowego sposobu funkcjonowania w społeczeństwie, opartego nie na współzawodnictwie, lecz na współpracy. Już samo bycie częścią grupy ma ogromne znaczenie terapeutyczne. Aktywnie pijący alkoholik boi się ludzi z „zewnątrz”. Alkoholicy do opisu świata używają określenia „dżungla”. Dzięki terapii grupowej alkoholik na nowo poznaje świat. Kolejnym pozytywnym skutkiem doświadczenia grupy jest możliwość poznania przez alkoholika samego siebie. Grupa daje swym członkom szansę poznania swoich możliwości, wpływu, jaki wywierają na innych, znaczenia, jakie mają dla innych. Wzajemne szczere i otwarte oddziaływania uczestników grupy dają im szansę na poprawienie wizerunku samych siebie. Stałe kontakty są źródłem informacji zwrotnych. Aktywnych alkoholików charakteryzuje tendencja do bardzo negatywnego postrzegania samych siebie oraz przytłaczające poczucie wstydu za swoje zachowanie. Udział w grupie terapeutycznej składającej się z osób będących w podobnej sytuacji niweluje poczucie izolacji.

Najważniejsza jest w grupie samopomocy obowiązująca zasada równości, dzięki której wszyscy jej członkowie mają taki sam status, a struktura organizacyjna grupy posiada charakter demokratyczny, gdzie władza rozkłada się równomiernie na całą grupę. Jest więc przeciwieństwem biurokratycznych modelów instytucji zajmujących się opieką zdrowotną. Kolejnym istotnym elementem jest całkowita dobrowolność uczestnictwa w grupie — każdy z członków decyduje sam o sobie. Trzeba zaznaczyć, iż wstępując do takiej grupy uczestnik robi to ze względu na siebie samego i swoje własne problemy, jednocześnie czując się w pełni bezpiecznie — podstawowa zasada grup samopomocy to dyskrecja (omawiane i poruszane problemy nie mogą wyjść poza grupę).

Pośród grup samopomocy istnieją Kluby Abstynenta, które pomagają swoim członkom w utrzymywaniu abstynencji poprzez umożliwianie korzystania z różnych form aktywności. Prowadzone są zajęcia edukacyjno-informacyjne, terapie grupowe oraz terapie w grupach rodzinnych, jak również muzykoterapie, turystyka, zajęcia sportowe, rozrywki na trzeźwo itp. Niektóre Kluby prowadzą też interwencje w przypadkach przerwania abstynencji oraz poradnictwo dla rodzin, pogadanki w szkołach i zakładach pracy, pomagają ofiarom przemocy, wspierają w poszukiwaniu pracy, prowadzą poradnictwo prawne itd.

Anonimowi Alkoholicy

Kolejną liczną grupą wśród grup samopomocy są Anonimowi Alkoholicy (AA). Wspólnota ta otworzyła nową epokę samopomocy poprzez Program Dwunastu Kroków. Wielu uznaje Wspólnoty AA za jeden z fenomenów XX wieku. Zawarty w Dwunastu Krokach program zdrowienia opiera się na „zachowaniu jedności Wspólnoty poprzez Dwanaście Tradycji”.

Podstawowe pozycje literatury AA to tzw. Wielka Księga (Anonimowi Alkoholicy), która doczekała się przekładu na 32 języki (dostępna jest nawet w alfabecie Braille’a), Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji oraz Życie w trzeźwości. Preambuła niesie podstawowe informacje na temat Wspólnoty:

Anonimowi Alkoholicy są wspólnotą mężczyzn i kobiet, którzy dzielą się nawzajem swoim doświadczeniem, siłą i nadzieją, aby rozwiązać swój wspólny problem i innym pomagać w wyzdrowieniu z alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest chęć zaprzestania picia. Nie ma w AA żadnych składek ani opłat, jesteśmy samowystarczalni poprzez własne, dobrowolne datki. Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, partią, organizacją lub instytucją; nie angażuje się w żadne publiczne polemiki; nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach.

Naszym najważniejszym celem jest pozostawać trzeźwym i pomagać innym alkoholikom w osiągnięciu trzeźwości.

Bliższe i bardziej szczegółowe zaznajomienie się z Programem Dwunastu Kroków, znajomość literatury z nim związanej, a szczególnie osobisty udział w otwartych bądź zamkniętych spotkaniach (tzw. mityngach) grup AA pozwalają na stwierdzenie, że proponowany program dostępny jest praktycznie dla każdego alkoholika, bez względu na jego wiek, wykształcenie, status społeczny czy wyznawaną religię. Program ułatwia uzyskanie wglądu w istotę uzależnienia oraz w samego siebie, umożliwia analizę swoich kontaktów interpersonalnych, wspiera w poznawaniu i wzbogacaniu potencjalnych możliwości własnego rozwoju oraz daje wskazówki, w jaki sposób można osiągnąć trzeźwość. Trzeźwość rozumiana jest w AA znacznie szerzej niż sama abstynencja, ponieważ obejmuje ona również zmieniony sposób myślenia, odczuwania siebie i innych oraz dojrzałe, a więc „trzeźwe” funkcjonowanie w życiu.

Cele sformułowane w Dwunastu Krokach realizowane są przez poszczególnych członków grup w sposób indywidualny i często odmienny, a Kroki proponują jedynie kolejność przeprowadzania analizy własnych doświadczeń i dokonywania zmian.

Program Dwunastu Kroków Anonimowych Alkoholików wyznacza więc kierunek i etapy procesu zmiany. Jego przebieg jest bardzo zbliżony do procesu psychoterapii oraz podobnie jak ona, umożliwia zminimalizowanie lub usunięcie środkami psychologicznymi objawów choroby oraz uzyskanie korzystnych zmian w stanie zdrowia i zachowaniu. Po dokonaniu drobnych adaptacji znalazł on szerokie zastosowanie w ok. 200 innych grupach samopomocowych. Na świecie spotykają się m.in. grupy anonimowych nikotynistów, hazardzistów, żarłoków, dłużników czy osób z problemami emocjonalnymi. Spotyka się również grupy anonimowych osób chorych na raka, osób z depresją, z cukrzycą, astmatyków, migrenowców itp. Wzorem Grup Rodzinnych Al-Anon powstały, oparte na tym samym programie, grupy Nar-Anon (bliscy narkomanów), Gam-Anon (bliscy hazardzistów), Work-Anon (bliscy pracoholików) itp.

Bliscy alkoholików

Samopomocowe Grupy Rodzinne Al-Anon to następny rodzaj grup samopomocowych. Przeznaczone są one dla tych, którzy mają emocjonalny związek z osobami uzależnionymi od alkoholu (żony, mężowie, rodzice, przyjaciele itp.) i cierpią z powodu ich picia. Programy Samopomocowych Grup Rodzinnych Al-Anon są adaptacjami programu Anonimowych Alkoholików — wykorzystują Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji.

Wspólnota Dorosłych Dzieci Alkoholików (DDA) to inna opcja samopomocowych grup osób, które ukończyły 18 lat i są dziećmi alkoholików. W spotkaniach takich mają prawo uczestniczyć osoby w każdym wieku. Doświadczenia wyniesione z rodziny alkoholowej mocno rzutują na bliskie kontakty w życiu dorosłym. Można wyróżnić kilka typów Dorosłych Dzieci Alkoholików: wyobcowani, depresyjni, skrzywdzeni, uzależnieni, współuzależnieni, odnoszący sukcesy, z poczuciem niższości. Dla wszystkich spotkania są wręcz konieczne, aby mogli uwolnić się od koszmaru dzieciństwa.

Zdrowiejący alkoholicy

Dokonując obserwacji zebranych danych z III sektora należy zaznaczyć, jak istotną rolę odgrywają osoby zdrowiejące w oparciu o Program Dwunastu Kroków AA, Al-Anon czy DDA. Osoby te stanowią istotne wsparcie dla lecznictwa odwykowego — często podejmują pracę w charakterze terapeutów.

Wyjątkowo pomocni są zdrowiejący alkoholicy, którzy bardziej niż inni pracownicy lecznictwa odwykowego identyfikują się z pacjentem i jego problemami, często angażując się bardziej od nich w proces terapii. Dodatkowo posiadają na ogół lepsze relacje interpersonalne z pacjentami oraz posługują się bardziej zrozumiałym dla nich językiem, otwarcie i skutecznie radzą sobie z systemem zaprzeczeń (szczególnie demonstrowany przez pacjentów w początkowym okresie terapii), dodatkowo umożliwiają pacjentowi wgląd do żywego modelu zachowań ułatwiających wytrwanie w abstynencji, czyli dają alternatywę wobec picia. Szczególnie istotny dla terapii jest fakt, że posiadają większym optymizm dotyczący skuteczności leczenia, co sprawia, że dają więcej wiary w sukces (pacjentom i kolegom z zespołu terapeutycznego). Jednakże takie korzyści występują wyłącznie, gdy terapeutami są alkoholicy, legitymujący się wieloletnim okresem trzeźwienia, którzy przeszli profesjonalne przeszkolenie i postępują w myśl zasad etyki zawodowej terapeuty. Dodatkowo mają rzetelne i niekwestionowane umiejętności terapeutyczne, przy czym stale dbają o właściwy przebieg osobistego procesu zdrowienia.

Problemy rodzin alkoholików

Podejmując temat uzależnień należy pamiętać, że członkowie rodziny alkoholika wymagają leczenia w równym stopniu jak on sam. Nierzadko sami dochodząc do takiego wniosku, poszukują pomocy. Potrzebują współczucia, pomocy i wsparcia w takim samym stopniu, co i sam alkoholik. Jednak powinni się skupiać na rozwiązywaniu własnych problemów, a nie alkoholika.

Jedną z ważnych potrzeb rodziny alkoholika jest konieczność edukacji w zakresie problematyki choroby alkoholowej z uwzględnieniem wpływu jaki choroba ta wywiera na rodzinę. Ponadto bliscy potrzebują też pomocy w dokonaniu oceny, do jakiego stopnia jej zachowanie jest dostosowane do picia jej członka i czy zachowanie to nie jest czynnikiem podtrzymującym picie. Ma ona również potrzebę dokonania analizy panujących w niej uczuć, a także dostrzeżenia realnego wymiaru problemu, z jakim się boryka oraz kosztów, jakie w związku z nim ponosi. Wszystkim tym potrzebom towarzyszy jeszcze jedna związana z koniecznością zbadania istniejących możliwości poradzenia sobie z problemem. Co ważniejsze, członkowie rodziny alkoholika potrzebują wsparcia, które pomogłoby im żyć swoim własnym życiem, bez oglądania się na alkoholika. Paradoksalnie, jeśli uda im się to osiągnąć, realne szanse na przerwanie błędnego koła alkoholizmu zdecydowanie rosną. Takiej pomocy udzielają następujące organizacje:

Bezdomność

Problem bezdomności niestety jest bardzo często ściśle powiązany z problemem alkoholizmu — wymienia się jako współwystępujące z bezdomnością patologie: alkoholizm, przestępczość, narkomania, dezintegracja rodziny, choroby psychiczne, niedorozwój umysłowy, przemoc w rodzinie. Najczęstszymi powodami bezdomności są:

Rozwiązywaniem narastającego problemu bezdomności i patologii współwystępujących przy bezdomności zajmują się w głównej mierze organizacje III sektora. Oferowana przez nie opieka nad ludźmi bezdomnymi — tworzenie noclegowni, schronisk, dożywanie, spotkania z psychologami, lekarzami, terapeutami — odciąża w znacznym stopniu państwową pomoc społeczną w tym zakresie. Większość bezdomnych, którzy nie znajdują się w schroniskach, ale koczują na dworcu lub w innych miejscach, nadużywa alkoholu i cierpi na chorobę alkoholową. Bywa ona niejednokrotnie przyczyną ich śmierci — jednak nie wszyscy bezdomni alkoholicy umierają przedwcześnie i nie zawsze ich śmierć ma związek z alkoholem.

Często problem bezdomnych alkoholików trzeba rozwiązywać przyjmując perspektywę pierwotności problemu alkoholowego w stosunku do bezdomności, jednak sama terapia uzależnień nie wystarcza; potrzebne są działania wspomagające bezdomnych alkoholików do wyjścia z bezdomności, do aktywizacji społecznej. Na terenie Warszawy organizacje kierujące swoje programy w tym kierunku to m.in.:

Na podstawie analiz Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych można zaobserwować, że co najmniej 30% osób trafiających do zakładu karnego to ludzie uzależnieni od alkoholu, natomiast wśród osób, które trafiają do więzień po raz kolejny, czyli tzw. recydywistów, procent ten jest znacznie wyższy. Uzależnienie od alkoholu pogarsza resocjalizację i powoduje powroty do więzień. Sytuacja taka utrudnia po wyjściu na wolność powrót do funkcjonowania w strukturach społecznych, takich jak praca, rodzina itp. Ważne jest więc, aby stworzyć osadzonym możliwość podejmowania terapii uzależnienia od alkoholu w więzieniach.

Pomoc dla ofiar przemocy domowej

Adresatami rozbudowanych form pomocy są ofiary przemocy w rodzinach patologicznych (dysfunkcyjnych). Uzależnienia i związane z nimi problemy powodują często, że ojciec czy matka (a czasem oboje) nie są w stanie właściwie zajmować się dziećmi. Będąc pod wpływem alkoholu rodzic bywa nieobliczalny i robi rzeczy, których potem — gdy wytrzeźwieje — żałuje i wstydzi się. Przemoc, ból i nadużycia seksualne to zdarzenia, którym sprzyja i do których prowadzi alkohol, a których ofiarami i świadkami bywa najbliższa rodzina sprawcy, nierzadko żyjąca w ciągłym strachu przed tym, co może się jeszcze zdarzyć. Problemy współuzależnienia, pijackich awantur, „wychowywania” dziecka przez pijanych rodziców, strach w oczekiwaniu na powrót z pracy pijącego rodzica, problemy biedy, wstydu, upokorzenia wiążą się z przemocą, która często trwa i trwa, a tylko zmieniają się sposoby krzywdzenia dziecka. Rodzice piją, a dziecko martwi się o wszystko, w tym też o to, w jaki sposób zapewnić środki materialne na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

Polscy specjaliści przyjmują następującą definicję przemocy domowej:

działanie lub zaniechanie dokonywane w ramach rodziny przez jednego z jej członków przeciwko pozostałym, z wykorzystaniem istniejącej lub stworzonej przez okoliczności przewagi sił lub władzy, godzące w ich prawa lub dobra osobiste, a w szczególności w ich życie lub zdrowie (fizyczne czy psychiczne), powodujące u nich szkody lub cierpienie.

W przemocy domowej najbardziej dotkliwa jest demonstracja i wykorzystanie siły lub władzy w sposób, który jest krzywdzący dla innych członków rodziny. Na przemoc w rodzinie można spojrzeć z perspektywy prawnej, moralnej, psychologicznej i społecznej. Organizacje z III sektora oferują pomoc w postaci telefonów zaufania, grup samopomocy, świetlic i oratoriów. Poprzez takie formy pomocy dzieci i inni członkowie rodziny mogą znaleźć schronienie, „odskocznię” od problemów domowych. Tworzone są miejsca, gdzie mogą czuć się bezpiecznie, a zarazem mają szansę na normalne dorosłe życie.

W poszukiwanie skutecznych form przeciwdziałania przemocy w rodzinie i pomagania jej ofiarom angażuje się wielu profesjonalistów i wolontariuszy, organizacji pozarządowych i instytucji specjalistycznych. Nie jest to łatwe zadanie, bowiem środowisko rodzinne jest i powinno być chronione przed ingerencjami zewnętrznymi. Zajmowanie się przemocą domową wymaga zarówno wnikliwego rozumienia złożoności zjawisk występujących w życiu rodzinnym, jak i szczególnej troski i rozwagi w trakcie interwencji.

Przemoc domową dzieli się na dwa rodzaje, określane obrazowo jako temperatury — może być gorąca lub chłodna. U podstaw przemocy gorącej znajduje się furia, czyli dynamiczne i naładowane gniewem zjawisko pękania tamy emocjonalnej, uruchamiające agresywne zachowanie. Furia jest wybuchem skumulowanych i niemożliwych do powstrzymania uczuć złości lub wściekłości. Jest to doznanie nie tylko groźne w skutkach, ale również wstydliwe i... fascynujące dla sparwcy. Niektórzy uważają, że doświadczanie furii uruchamiającej akt przemocy miewa charakter ekstatyczny i że sprawcy „upajają się” stanem zmienionej świadomości, który temu towarzyszy. Furia najczęściej rozładowuje się w aktach bezpośredniej agresji fizycznej i psychicznej. Towarzyszy jej pragnienie wywołania cierpienia i spowodowania jakichś szkód.

Przemoc chłodna wydaje się znacznie mniej drastyczna, „spokojniejsza”, choć czasem jest to tylko pozór spokoju, skrywający silne emocje, skutecznie tłumione i kontrolowane. Polega na realizowaniu przez sprawcę specyficznego scenariusza zapisanego w jego umyśle, a czasem również w obyczajach i środowiskowej kulturze. Człowiek realizujący taki scenariusz przemocy, zmierzając do swojego celu jest gotowy do wtargnięcia na wewnętrzne terytorium psychiczne swego dziecka lub współmałżonka. Znajduje dla tego usprawiedliwienie nawet wtedy, gdy jest świadomy cierpienia, które spowodował. Przemoc taka jest narzędziem oddziaływania zmierzającego nieraz do wzniosłych celów, które uzasadniają bolesne dla bliskiej osoby środki.

Jednym ze szczególnie ważnych źródeł przemocy jest skrywane i dotkliwe poczucie niemocy, impotencji fizycznej lub psychicznej, które sprawca stara się zagłuszyć, a czasem zanegować poprzez akty przemocy.

Czasem sprawcy w ogóle nie podejmują próby kontrolowania swego gniewu, a nawet z premedytacją go potęgują. Czasem próby kontroli są podejmowane, ale okazują się nieskuteczne na skutek zawężenia lub zniekształcenia świadomości w trakcie rozwijającej się reakcji emocjonalnej oraz braku umiejętności samokontroli. Istotną rolę może też odgrywać biologicznie zdeterminowana gwałtowność i intensywność reagowania emocjonalnego, które wymyka się spod kontroli. Czynniki biologiczne wpływające na dynamikę agresywnego zachowania nie usprawiedliwiają sprawców i nie zdejmują z nich odpowiedzialności za krzywdzenie innych.

W wielu przypadkach przemoc jest związana z nietrzeźwością sprawców, ale alkohol nie powinien być obarczony bezpośrednią i wyłączną odpowiedzialnością za przemoc. Niewątpliwie osłabia on racjonalną kontrolę nad zachowaniem i nasila gotowość do reagowania złością oraz przyczynia się do zwiększenia ilości niepowodzeń życiowych stanowiących źródła stresu i frustracji.

Przemocy fizycznej zawsze towarzyszy przemoc psychiczna, jednak ta ostatnia może występować samodzielnie. Termin „przemoc psychiczna” posiada trzy znaczenia. Oznacza sytuację sprawowania przez sprawcę psychologicznej kontroli nad ofiarą, wskazuje, że krzywdzenie ofiary może się dokonywać przy pomocy oddziaływań psychologicznych oraz zwraca uwagę na uszkodzenia psychiki spowodowane przez przemoc.

Zatrzymanie przemocy jest warunkiem niezbędnym dla skutecznego udzielenia pomocy ofiarom przemocy. Bez tego wszelkie inne działania są mało skuteczne.

Współuzależnienie

Szkody zdrowotne wywołane alkoholem nie ograniczają się tylko do szkód występujących u osób uzależnionych (lub nadużywających alkoholu). Obejmują one swoim zasięgiem także członków rodzin, osoby żyjące w najbliższym otoczeniu alkoholika. Z uwagi na silne zaburzenia zachowania i nieprzewidywalność reakcji oraz destrukcyjny wzorzec postępowania osoby uzależnionej od alkoholu członkowie jej najbliższego otoczenia żyją w stanie permanentnego stresu. Trwała adaptacja do stresora, jakim jest osoba pijąca i jej zachowanie staje się przyczyną wystąpienia stałych zaburzeń przystosowania u dorosłych członków rodziny alkoholika. Mimo, iż współuzależnienie nie zostało jeszcze wpisane przez Światowa Organizację Zdrowia do Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, Urazów i Przyczyn Zgonów, wielu specjalistów zajmujących się terapią problemów alkoholowych jest zgodnych, że można wyróżnić szereg ściśle określonych objawów, które pozwalają na rozpoznanie u osoby badanej zespołu zaburzeń osobowości, określanego mianem współuzależnienia. Dr Timmen Cermak, terapeuta zajmujący się zagadnieniem współuzależnieniem, który jest zdania, że o współuzależnieniu można mówić jako o rozpoznaniu klinicznym, wyróżnia następujące kryteria, pozwalające na postawienie takiego właśnie rozpoznania:

  1. Stałe uzależnienie własnej samooceny od umiejętności kontrolowania siebie i innych w sytuacji zagrożenia.
  2. Branie na siebie odpowiedzialności za zaspokajanie potrzeb innych, nawet kosztem niezaspokojenia swoich własnych.
  3. Problemy związane z wyznaczaniem granicy między zbliżaniem a zachowaniem dystansu oraz związany z tym lęk.
  4. Skłonność do związków z osobami o zaburzonej osobowości, uzależnionymi od substancji chemicznych, współuzależnionymi i/lub o zaburzonych popędach.
  5. Spełnianie trzech lub więcej spośród następujących warunków:
    1. silnie rozwinięty mechanizm zaprzeczania
    2. tłumienie uczuć
    3. depresja
    4. przejawianie nadmiernej czujności
    5. kompulsywność
    6. nadużywanie środków zmieniających świadomość
    7. aktualne lub w przeszłości doświadczanie przemocy fizycznej lub seksualnej
    8. choroby somatyczne związane ze stresem
    9. pozostawanie przez co najmniej dwa lata w ścisłym związku z osobą uzależnioną bez próby szukania pomocy.

Należy tu podkreślić, że nie każda osoba mająca w rodzinie osobę uzależnioną będzie przejawiać cechy współuzależnienia i dlatego stwierdzenie u kogoś współuzależnienia powinno być poprzedzone staranną diagnozą, gdyż nie sposób opierać się tylko na ocenie sytuacji zewnętrznej.

Inni terapeuci, którzy chcą widzieć współuzależnienie raczej w kategoriach zespołu wadliwego przystosowania, mówią tu o następujących cechach tego zespołu:

  1. Cierpienie i chaos emocjonalny.
  2. Zaburzenia psychosomatyczne z nerwicą włącznie.
  3. Zażywanie leków nasennych, uspokajający, także alkoholu, dla uśmierzenia bólu, napięcia i niepokoju.
  4. System iluzji i zaprzeczania, który przeszkadza w realnej ocenie problemów związanych z alkoholem.
  5. Konserwacja układu małżeńskiego, rodzinnego, która podtrzymuje picie alkoholika.

Współuzależnienie wymaga odpowiedniego postępowania terapeutycznego, uwzględniającego fakt, iż główną przyczyną występujących zaburzeń jest posiadanie w rodzinie osoby uzależnionej od alkoholu; dlatego programy terapeutyczne dla osób współuzależnionych prowadzone są w placówkach lecznictwa odwykowego.

Profilaktyka

Profilaktyka, często zaniedbywana, a jak niezbędna! Coraz młodsze dzieci sięgają po narkotyki, już 9-, 10-latki mają za sobą pierwsze kontakty ze środkami psychoaktywnymi. Wiek inicjacji narkotycznej dzieci obniża się, a jednocześnie rośnie lęk dorosłych w obliczu zagrożenia narkomanią.

Najwięcej obaw mają nauczyciele, którzy zauważają problem w szkole. Boją się rozmawiać z młodzieżą na temat narkotyków; często bezradni nie wiedzą, nie chcą, nie potrafią o tym mówić. Na szczęście w planach pracy wychowawczej szkół widnieje profilaktyka uzależnień. Nauczyciele zobligowani są do prowadzenia na godzinach wychowawczych pogadanek dotyczących zagrożeń uzależnieniami. Nikt niestety nie zastanawia się, czy wychowawcy posiadają odpowiednią wiedzę oraz umiejętności do prowadzenia takich zajęć.

W szkołach podstawowych nauczyciel najczęściej sam stara się zebrać materiały i przygotować pogadankę. W szkołach średnich nauczyciele często zlecają młodzieży przygotowanie referatu na temat uzależnień. Z reguły informacje zawarte w takich referatach pochodzą z gazet, opinii kolegów i z książek, które często przypadkiem wpadają w ręce młodzieży. Uczniowie bezkrytycznie przepisują zawarte tam informacje i przekazują je całej klasie. Następnie wywiązuje się dyskusja, która najczęściej kończy się kłótnią — czy zalegalizować narkotyki... Nauczyciel ma poczucie spełnionego obowiązku, a uczniowie utwierdzają się w przekonaniu, że wiedzą bardzo dużo o narkomanii i problem bezpośrednio ich nie dotyczy. W klasie nadal panuje zmowa milczenia, wszyscy wiedzą, kto bierze, kto próbuje, kto handluje, ale nikt o tym nic nie mówi, bo i po co? Tak dzieje się w wielu szkołach — i to jest przerażające.

Czym jest więc profilaktyka uzależnień?

Najprostsze wytłumaczenie — profilaktyka to zapobieganie. Szeroko pojęta profilaktyka to ta, która wyprzedza powstanie problemu, to propagowanie zdrowego stylu życia, dbanie o rozwój umiejętności radzenia sobie z wymaganiami, jakie stawia życie, umiejętności radzenia sobie w sytuacjach trudnych. Należy do niej również uświadamianie uczniów, rodziców i nauczycieli oraz szybka interwencja w przypadku zagrożenia uzależnieniem.

Jaka powinna być profilaktyka?

Profilaktyka powinna być organizowana na kilku płaszczyznach:

  1. czynne uczestnictwo dzieci i młodzieży w programach edukacyjno — informacyjnych i interwencyjnych;
  2. tworzenie przez tak pojęte uczestnictwo specyficznego klimatu w szkole: klimatu eliminowania mody na narkotyki, wywierając oddolną presję na osoby zażywające lub próbujące narkotyków — motywujące do przyjmowania pomocy;
  3. system edukacji rodziców i nauczycieli mający na celu naukę reagowania na problem, udzielania wsparcia i pomocy;
  4. zmiany postaw dyrekcji szkół w odniesieniu do osób mających kontakt z narkotykami, polegającej na traktowaniu takiej młodzieży nie w kategoriach zła, ale choroby, z wszelkimi z tego faktu wynikającymi konsekwencjami, takimi jak pomoc, a nie usuwanie ze szkoły. Organizowanie profilaktyki w ten sposób zwiększa jej skuteczność włączając do działania wszystkie osoby zainteresowane.

Równie ważną rzeczą jest zakres treści przekazywanych w programach profilaktycznych. Należy pamiętać, że treść zajęć nie może wzbudzać u dzieci i młodzieży zainteresowania narkotykami i ich działaniem. Nie można rozbudzać ciekawości i chęci spróbowania i sprawdzenia na sobie, „jak to jest naprawdę”. Ważne jest również, aby zajęcia nie przebiegały w atmosferze straszenia i moralizowania, ale były przekazem rzetelnych informacji oraz by zachęcały do mówienia o problemach.

Profilaktyka to nie tylko przekazywanie informacji na temat, którego dotyczy. Jest to całokształt działań zmierzający do kształtowania postaw i rozwijania umiejętności dzieci i młodzieży. Należy do nich między innymi:

Pamiętajmy na koniec o jeszcze jednym: każdy stosownie do swej roli społecznej, możliwości i potrzeb winien ponosić współodpowiedzialność za zapobieganie uzależnieniom i promocję zdrowia.

Nowoczesny skuteczny profilaktyk uzależnień to zatem przede wszystkim wychowawca. To każdy rodzic, nauczyciel, ksiądz, psycholog czy starszy przyjaciel, który w sposób realistyczny i całościowy patrzy na sytuację nastolatków i który uczy ich dojrzałej postawy wobec życia, a nie tylko wobec substancji uzależniających. Nowoczesny i skuteczny profilaktyk to szczególnego rodzaju wychowawca — wychowawca o mentalności zwycięzcy. To ktoś, kto fascynuje młodych perspektywą życia w wolności i radości. To ktoś, kto jest realistą i starannie obserwuje dominujące tendencje czy postawy wśród wychowanków. Ale to ktoś, kto z tych obserwacji wyciąga wnioski i znajduje sposoby, by pomagać młodzieży w zajęciu dojrzalszej niż dotąd postawy wobec życia. Zadaniem socjologa jest rejestrowanie i opisywanie ludzkich zachowań i postaw. Zadaniem odpowiedzialnego i kompetentnego profilaktyka-wychowawcy jest zmienianie tych wszystkich zachowań i postaw, które prowadzą do uzależnień. Tylko wtedy następne pokolenie będzie miało szansę, by nie stać się synonimem ludzi uzależnionych i nieszczęśliwych.